Życie be happy

W tym miejscu chcemy uśmiechnąć się do Was prywatnie, podzielić się różnymi tematami, na które zwróciliśmy uwagę i które nas zainteresowały. Pokażemy urocze zakątki naszego kraju i innych do których trafimy, polecimy Wam smaczną kuchnię, lub też podzielimy się wrażeniami po obejrzeniu filmu lub przeczytaniu książki. To jest szczęśliwa strona naszego życia poza godzinami pracy. 

Weekend spędzony na Kaszubach okazał się wart tej ciężkiej drogi.

To prawda, że wyjazd w piątek po pracy z Warszawy na Kaszuby jest wyczerpujący i wymaga stalowych nerwów, ale kojące kaszubskie krajobrazy rekompensują trudy podróżny, które niestety trzeba pomnożyć razy dwa. Okolice Brus to tereny mojej rodziny i może dlatego mam do nich taki sentyment, ale myślę, że obiektywnie każdy będzie pod ich urokiem. Malo tam ludzi, budek z pamiątkami i głośnej muzyki, nawet w kaszubskim kurorcie o ciekawej nazwie Swornegacie:-) Natomiast dużo malowniczych jezior, rzek, górek, pagórków i ciszy....
W rozlicznych gniazdach pojawiły się już młode bociany, które wkrótce rozpoczną naukę latania pod okiem rodziców. Jeden dzień żeglowałam po jeziorze w Swornychgaciach, co gorąco polecam, bo, w odróżnieniu od ruchu wodnego na Mazurach, tutaj czułam się zdecydowanie bardziej "sam na sam" z przyrodą. Na zupę kurkową zaprosiłabym każdego do restauracji Leśnej, która posiada piękny dach kryty strzechą.
www.swornegacie.pl

powrót