Życie be happy

W tym miejscu chcemy uśmiechnąć się do Was prywatnie, podzielić się różnymi tematami, na które zwróciliśmy uwagę i które nas zainteresowały. Pokażemy urocze zakątki naszego kraju i innych do których trafimy, polecimy Wam smaczną kuchnię, lub też podzielimy się wrażeniami po obejrzeniu filmu lub przeczytaniu książki. To jest szczęśliwa strona naszego życia poza godzinami pracy. 

Nie wiedziałam, że anioly też lubią whisky

Nie jestem smakoszem whisky, ale dałam się wyciągnąć na film „Whisky dla aniołów”. W tytule bardziej zainteresowały mnie anioły - do nich raczej mi bliżej, niż do tego trunku o pięknym bursztynowym kolorze.

A jednak jestem tutaj by polecić tę historię, za którą stoi Ken Loach, reżyser znany z niebanalnego podejścia do kina. Została opowiedziana w cudownie bezpretensjonalny sposób, doprawiona humorem brytyjskim, w języku niby angielskim, bo z akcentem, z którego z trudem wyławiałam kilka znanych słówek. Idąc na film pomyślałam, że reżyser zaryzykował obsadzając film wyłącznie amatorami i w większości naturszczykami, jednak to właśnie była siła tej opowieści. Początkowo nieco naiwna, powoli stawała się dla mnie prawdziwa za sprawą tych młodych ludzi. Albowiem -  i żadne to odkrycie z mojej strony, a jedynie potwierdzenie faktu - siła leży w prawdzie.

Polecam ten  film również nietrunkowym!

powrót