Życie be happy

W tym miejscu chcemy uśmiechnąć się do Was prywatnie, podzielić się różnymi tematami, na które zwróciliśmy uwagę i które nas zainteresowały. Pokażemy urocze zakątki naszego kraju i innych do których trafimy, polecimy Wam smaczną kuchnię, lub też podzielimy się wrażeniami po obejrzeniu filmu lub przeczytaniu książki. To jest szczęśliwa strona naszego życia poza godzinami pracy. 

Narty w tym roku najbardziej smakowały mi w Val du Fassa

Narty we Włoszech wszystkim raczej kojarzą się z jazdą w pełnym słońcu. I ja tak je pamiętałam, ale tym razem pogoda spłatała nam figla i zamiast słońca mieliśmy tydzień opadów śniegu. Codziennie biały, świeżutki śnieżek i jeden (dosłownie 1) dzień słońca. Trochę dziwne włoskie proporcje, ale okazało się, że były one niemalże doskonałe. Po latach jeżdżenia po pięknie przygotowanych alpejskich trasach, przenieśliśmy się (poczatkowo dość nieśmiało) na nieprzejeżdżone połacie puchu, poza wyznaczonymi narciarskimi szlakami. Było i wesoło i czasem strachliwie, upadki bezbolesne, ale wygrzebywanie się z białej toni, bez punktu podparcia trwało często długo. Freerajd dał nam zupełnie nowe doznania. To taki mały kroczek do nowego narciarstwa. Już planujemy przyszły rok - zupełnie pod innym kątem niż dotychczas. Zaczniemy od szkolenia lawinowego:-)

Polecamy: www.fassa.com

 

 

powrót